291ha
Folwarki Tylwickie, Folwarki Wielkie, Małynka: 291ha
Farma fotowoltaiczna
Pomóż nam obronić nasze domy, gospodarstwa i podlaską przyrode przed gigantycznym klastrem OZE na obszarze blisko 1000 hektarów!
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję
Liczy się każdy głos!
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję
Skala planowanej inwestycji to bezprecedensowy atak na nasz region. Machina budowlana już ruszyła tuż za naszymi płotami.
To nie błąd, to rzeczywisty obszar planowanego klastra przemysłowego, na który składa się:
291 ha w Folwarkach, 212 ha w Dobrzyniówce oraz aż 490–500 ha w Rybołach!
Budowa tak ogromnego kompleksu bezpowrotnie rozbije i poszatkuje misterną podziemną sieć melioracyjną, która budowana była przez pokolenia, by chronić nasze pola przed zalaniem i
suszą.
Writing for websites is both simple and complex. On the one hand, all you need to do is say what you mean and in your words.
Dla tak potężnego areału urzędnicy wydali już ostateczne zgody na rozpoczęcie prac budowlanych! Machina budowlana ruszyła tuż za naszymi płotami.
Setki tysięcy litrów łatwopalnego oleju technicznego rozlokowane na polach w bezpośrednim sąsiedztwie lasów.
Ponad 5,6 hektara powierzchni pod ciężkie kontenery wypełnione tysiącami ton baterii litowo-jonowych. Przemysłowe bomby chemiczne na podlaskich polach.
9,6 metra – Odległość aparatury aktywnej i falowników od domu mieszkalnego w Folwarkach Wielkich.
6 metrów – Odległość przemysłowej instalacji od okien sypialni w Dobrzyniówce.
Jeden z domów w Folwarkach Wielkich zostanie całkowicie zamknięty w kleszczach przemysłu, dziesiątki innych stracą przestrzeń z 2 lub 3 stron.
Farma fotowoltaiczna
Farma fotowoltaiczna
Farma fotowoltaiczna i magazyn energii

Twarde dowody z obroży GPS: Oficjalne dane telemetryczne Białowieskiego
Parku Narodowego oraz Nadleśnictwa Krynki potwierdzają, że przez nasze
sołectwa przebiega kluczowy korytarz migracyjny łączący Puszczę
Białowieską z Puszczą Knyszyńska. Rocznie przemieszczają się tędy całe
stada liczące łącznie od 120 do 150 żubrów, dla których te pola są jedynym
bezpiecznym szlakiem wędrówki.
Inwestycje w północnej części gminy wprost wkraczą w chronioną strefę źródliskową rzeki Supraśl, na obszarze wsi
Folwarki Tylwickie. Z kolei w Rybołach projekt przecina koryto rzeki Czarnej
(Rzekotki) – dopływu Narwi, sąsiadując z rzeką Małynka i Bakaniówka.
Budowa tak zmasowanej infrastruktury w delikatnych zlewniach rzecznych
grozi trwałym naruszeniem stosunków wodnych całego regionu.
Odcięcie pól zmusi stada żubrów i łosi do poruszania się wyłącznie wąskimi, szutrowymi drogami kolonijnymi (m.in. w Folwarkach Wielkich), co uwięzi zwierzęta w korytarzach płotów i doprowadzi do stratowania pojazdów mieszkańców. Z kolei zablokowanie naturalnych rewirów łowieckich wypchnie wilki szare (Canis lupus) bezpośrednio na podwórka naszych gospodarstw i w rejon siedzib ludzkich, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla dzieci.

Ptaki w sposób naturalny mylą miliony metrów
kwadratowych błyszczących, jednolitych i ciemnych płaszczyzn paneli fotowoltaicznych z otwartym lustrem wody. Widząc ogromną „taflę”, ptaki masowo podejmują próby gwałtownego lądowania na instalacjach OZE [1.1].
Ponieważ instalacje i falowniki zaplanowano zaledwie 6 metrów od okien w Dobrzyniówce oraz 9,6 metra od domu w Folwarkach Wielkich, wywołane przez ptaki pożary stwarzają bezpośrednie zagrożenie przerzucenia się ognia, eksplozji kontenerów Li-Ion i uwolnienia chmury toksycznego kwasu fluorowodorowego bezpośrednio na nasze sypialnie oraz przyległe lasy Puszczy Knyszyńskiej.
Odcięcie pól zmusi stada żubrów i łosi do poruszania się wyłącznie wąskimi, szutrowymi drogami kolonijnymi (m.in. w Folwarkach Wielkich), co uwięzi zwierzęta w korytarzach płotów i doprowadzi do stratowania pojazdów mieszkańców. Z kolei zablokowanie naturalnych rewirów łowieckich wypchnie wilki szare (Canis lupus) bezpośrednio na podwórka naszych gospodarstw i w rejon siedzib ludzkich, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla dzieci.

Miliony metrów kwadratowych szklanych i szczelnych paneli fotowoltaicznych zadziałają jak gigantyczny, sztuczny ekran dachowy. Woda opadowa zamiast naturalnie wsiąkać w grunt na całej powierzchni blisko 1000 hektarów, będzie gwałtownie spływać strugami pod konstrukcje wsporcze. Doprowadzi to do podtopień pod samymi panelami przy jednoczesnym całkowitym przesuszeniu i wyjałowieniu gleby pomiędzy rzędami konstrukcji.
Inwestycje w północnej części gminy wprost wkraczą w chronioną strefę źródliskową rzeki Supraśl, na obszarze wsi
Folwarki Tylwickie. Z kolei w Rybołach projekt przecina koryto rzeki Czarnej
(Rzekotki) – dopływu Narwi, sąsiadując z rzeką Małynka i Bakaniówka.
Budowa tak zmasowanej infrastruktury w delikatnych zlewniach rzecznych
grozi trwałym naruszeniem stosunków wodnych całego regionu.
Magazyny energii powstaną na przepuszczalnym, piaszczysto-żwirowym gruncie. Podczas ewentualnej akcji gaśniczej pożaru, setki tysięcy litrów skażonej chemicznie wody (lit, kobalt, nikiel, kadm) bez żadnej barier geologicznej przesiąkną prosto do wysuszonych i obniżonych warstw wodonośnych. Skażenie to natychmiastowo i trwale zatruje studnie głębinowe i wiejskie wodociągi w 7 sołectwach oraz całe dorzecza Narwi i Supraśli!

Efekt osaczenia i zaryglowania: Budynek mieszkalny w Folwarkach Wielkich zostanie całkowicie zamknięty i otoczony panelami oraz ogrodzeniami z czterech stron świata równocześnie. Co więcej, wiele innych domów w naszych sołectwach jest lub będzie zamkniętych przez instalację z trzech stron świata, a wiele kolejnych z dwóch stron.
Inwestycje w północnej części gminy wprost wkraczą w chronioną strefę źródliskową rzeki Supraśl, na obszarze wsi
Folwarki Tylwickie. Z kolei w Rybołach projekt przecina koryto rzeki Czarnej
(Rzekotki) – dopływu Narwi, sąsiadując z rzeką Małynka i Bakaniówka.
Budowa tak zmasowanej infrastruktury w delikatnych zlewniach rzecznych
grozi trwałym naruszeniem stosunków wodnych całego regionu.
Zamknięcie ludzi wewnątrz kleszczy infrastruktury przemysłowej z czterech, trzech lub dwóch stron wywołuje syndrom wibroakustycznego osaczenia. Prowadzi to do udowodnionych medycznie schorzeń: chronicznych zaburzeń snu, nerwic wegetatywnych, zaburzeń ciśnienia i permanentnego lęku u dzieci.

Jeśli nie zatrzymamy inwestora natychmiast, czeka nas katastrofalna reakcja łańcuchowa. Gdy powstaną pierwsze etapy farmy na wydzierżawionych gruntach, podziemna sieć melioracyjna zostanie zniszczona, a mikroklimat ulegnie zmianie. Pola rolników graniczące z inwestycją zaczną być permanentnie zalewane albo drastycznie wysuszane, tracąc swoją wartość produkcyjną. Pozbawieni możliwości normalnego uprawiania ziemi i generowania zysków, kolejni zdesperowani rolnicy będą zmuszeni do oddawania swoich ojcowizn pod kolejne dzierżawy dla dewelopera OZE. Farma będzie rozlewać się jak plama oleju, sukcesywnie wchłaniając kolejne setki hektarów i likwidując nasze sołectwa jedno po drugim!
Ponieważ ciężki sprzęt budowlany poszatkuje i zmiażdży podziemną sieć sąsiedzkich drenów melioracyjnych, woda opadowa z tysiąca hektarów ogrodzonego terenu przestanie spływać do głównych rowów. Cała zablokowana woda zacznie wybijać na polach rolników gospodarujących wokół farmy. Ich uprawy zbóż i traw zostaną permanentnie zalane, podtopione i zamienione w bezużyteczne bagniska, uniemożliwiając wjazd jakimkolwiek ciągnikiem czy kombajnem.
Zniszczenie, zalanie i stepowienie sąsiednich pól doprowadzi do całkowitej likwidacji lokalnej bazy paszowej (zbóż, siana i sianokiszonki). Bez dostępu do paszy z tutejszych pól upadną okoliczne gospodarstwa mleczne (surowcowy filar podlaskich mleczarni) oraz fermy drobiu. Rolnicy utracą możliwość spełnienia norm unijnych, co zmusi ARiMR do windykacji wielomilionowych dotacji, skazując tutejsze rodziny rolnicze na natychmiastowe bankructwo.
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję

Pomóż nam obronić nasze domy, gospodarstwa i podlaską przyrode przed gigantycznym klastrem OZE na obszarze blisko 1000 hektarów!
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję
Liczy się każdy głos!
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję
Skala planowanej inwestycji to bezprecedensowy atak na nasz region. Machina budowlana już ruszyła tuż za naszymi płotami.
To nie błąd, to rzeczywisty obszar planowanego klastra przemysłowego, na który składa się:
291 ha w Folwarkach, 212 ha w Dobrzyniówce oraz aż 490–500 ha w Rybołach!
Budowa tak ogromnego kompleksu bezpowrotnie rozbije i poszatkuje misterną podziemną sieć melioracyjną, która budowana była przez pokolenia, by chronić nasze pola przed zalaniem i
suszą.
Writing for websites is both simple and complex. On the one hand, all you need to do is say what you mean and in your words.
Dla tak potężnego areału urzędnicy wydali już ostateczne zgody na rozpoczęcie prac budowlanych! Machina budowlana ruszyła tuż za naszymi płotami.
Setki tysięcy litrów łatwopalnego oleju technicznego rozlokowane na polach w bezpośrednim sąsiedztwie lasów.
Ponad 5,6 hektara powierzchni pod ciężkie kontenery wypełnione tysiącami ton baterii litowo-jonowych. Przemysłowe bomby chemiczne na podlaskich polach.
9,6 metra – Odległość aparatury aktywnej i falowników od domu mieszkalnego w Folwarkach Wielkich.
6 metrów – Odległość przemysłowej instalacji od okien sypialni w Dobrzyniówce.
Jeden z domów w Folwarkach Wielkich zostanie całkowicie zamknięty w kleszczach przemysłu, dziesiątki innych stracą przestrzeń z 2 lub 3 stron.
Farma fotowoltaiczna
Farma fotowoltaiczna
Farma fotowoltaiczna i magazyn energii

Dziś:
Sołectwa: Folwarki Małe, Folwarki Wielkie, Folwarki Tylwickie, Małynka, Dobrzyniówka, Pawły, Ryboły.
→
Jutro:
Może to dotyczyć Twojego sołectwa, domu i rodziny.
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję

Twarde dowody z obroży GPS: Oficjalne dane telemetryczne Białowieskiego
Parku Narodowego oraz Nadleśnictwa Krynki potwierdzają, że przez nasze
sołectwa przebiega kluczowy korytarz migracyjny łączący Puszczę
Białowieską z Puszczą Knyszyńska. Rocznie przemieszczają się tędy całe
stada liczące łącznie od 120 do 150 żubrów, dla których te pola są jedynym
bezpiecznym szlakiem wędrówki.
Budowa ogrodzeń na przestrzeni blisko 1000 ha zablokuje trasy ruchu wielkich ssaków leśnych. Przerwany zostanie niezbędny dla przetrwania gatunków przepływ genów. Zagrożone są m.in. żubr nizinny (Bison bonasus), łoś euroazjatycki (Alces alces), jeleń szlachetny (Cervus elaphus), sarna europejska (Capreolus capreolus), dziki, a także skrajnie rzadki w skali kraju ryś euroazjatycki (Lynx lynx).
Odcięcie pól zmusi stada żubrów i łosi do poruszania się wyłącznie wąskimi, szutrowymi drogami kolonijnymi (m.in. w Folwarkach Wielkich), co uwięzi zwierzęta w korytarzach płotów i doprowadzi do stratowania pojazdów mieszkańców. Z kolei zablokowanie naturalnych rewirów łowieckich wypchnie wilki szare (Canis lupus) bezpośrednio na podwórka naszych gospodarstw i w rejon siedzib ludzkich, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla dzieci.

Ptaki w sposób naturalny mylą miliony metrów
kwadratowych błyszczących, jednolitych i ciemnych płaszczyzn paneli fotowoltaicznych z otwartym lustrem wody. Widząc ogromną „taflę”, ptaki masowo podejmują próby gwałtownego lądowania na instalacjach OZE [1.1].
Ponieważ instalacje i falowniki zaplanowano zaledwie 6 metrów od okien w Dobrzyniówce oraz 9,6 metra od domu w Folwarkach Wielkich, wywołane przez ptaki pożary stwarzają bezpośrednie zagrożenie przerzucenia się ognia, eksplozji kontenerów Li-Ion i uwolnienia chmury toksycznego kwasu fluorowodorowego bezpośrednio na nasze sypialnie oraz przyległe lasy Puszczy Knyszyńskiej.
Odcięcie pól zmusi stada żubrów i łosi do poruszania się wyłącznie wąskimi, szutrowymi drogami kolonijnymi (m.in. w Folwarkach Wielkich), co uwięzi zwierzęta w korytarzach płotów i doprowadzi do stratowania pojazdów mieszkańców. Z kolei zablokowanie naturalnych rewirów łowieckich wypchnie wilki szare (Canis lupus) bezpośrednio na podwórka naszych gospodarstw i w rejon siedzib ludzkich, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla dzieci.

Miliony metrów kwadratowych szklanych i szczelnych paneli fotowoltaicznych zadziałają jak gigantyczny, sztuczny ekran dachowy. Woda opadowa zamiast naturalnie wsiąkać w grunt na całej powierzchni blisko 1000 hektarów, będzie gwałtownie spływać strugami pod konstrukcje wsporcze. Doprowadzi to do podtopień pod samymi panelami przy jednoczesnym całkowitym przesuszeniu i wyjałowieniu gleby pomiędzy rzędami konstrukcji.
Inwestycje w północnej części gminy wprost wkraczają w chronioną strefę źródliskową rzeki Supraśl, na obszarze wsi Folwarki Tylwickie. Z kolei w Rybołach projekt przecina koryto rzeki Czarnej
(Rzekotki) – dopływu Narwi, sąsiadując z rzeką Małynka i Bakaniówka.
Budowa tak zmasowanej infrastruktury w delikatnych zlewniach rzecznych grozi trwałym naruszeniem stosunków wodnych całego regionu.
Magazyny energii powstaną na przepuszczalnym, piaszczysto-żwirowym gruncie. Podczas ewentualnej akcji gaśniczej pożaru, setki tysięcy litrów skażonej chemicznie wody (lit, kobalt, nikiel, kadm) bez żadnej barier geologicznej przesiąkną prosto do wysuszonych i obniżonych warstw wodonośnych. Skażenie to natychmiastowo i trwale zatruje studnie głębinowe i wiejskie wodociągi w 7 sołectwach oraz całe dorzecza Narwi i Supraśli!

Efekt osaczenia i zaryglowania: Budynek mieszkalny w Folwarkach Wielkich zostanie całkowicie zamknięty i otoczony panelami oraz ogrodzeniami z czterech stron świata równocześnie. Co więcej, wiele innych domów w naszych sołectwach jest lub będzie zamkniętych przez instalację z trzech stron świata, a wiele kolejnych z dwóch stron.
Systemy chłodzenia baterii Li-Ion oraz 192 transformatory muszą odprowadzać ciepło bez przerwy. Będą pracować automatycznie przez całą dobę, emitując monotonne, niskoczęstotliwościowe buczenie (infradźwięki) oraz silne pole elektromagnetyczne (PEM) zaledwie 6 i 9,6 metra od okien sypialni.
Zamknięcie ludzi wewnątrz kleszczy infrastruktury przemysłowej z czterech, trzech lub dwóch stron wywołuje syndrom wibroakustycznego osaczenia. Prowadzi to do udowodnionych medycznie schorzeń: chronicznych zaburzeń snu, nerwic wegetatywnych, zaburzeń ciśnienia i permanentnego lęku u dzieci.

Jeśli nie zatrzymamy inwestora natychmiast, czeka nas katastrofalna reakcja łańcuchowa. Gdy powstaną pierwsze etapy farmy na wydzierżawionych gruntach, podziemna sieć melioracyjna zostanie zniszczona, a mikroklimat ulegnie zmianie. Pola rolników graniczące z inwestycją zaczną być permanentnie zalewane albo drastycznie wysuszane, tracąc swoją wartość produkcyjną. Pozbawieni możliwości normalnego uprawiania ziemi i generowania zysków, kolejni zdesperowani rolnicy będą zmuszeni do oddawania swoich ojcowizn pod kolejne dzierżawy dla dewelopera OZE. Farma będzie rozlewać się jak plama oleju, sukcesywnie wchłaniając kolejne setki hektarów i likwidując nasze sołectwa jedno po drugim!
Ponieważ ciężki sprzęt budowlany poszatkuje i zmiażdży podziemną sieć sąsiedzkich drenów melioracyjnych, woda opadowa z tysiąca hektarów ogrodzonego terenu przestanie spływać do głównych rowów. Cała zablokowana woda zacznie wybijać na polach rolników gospodarujących wokół farmy. Ich uprawy zbóż i traw zostaną permanentnie zalane, podtopione i zamienione w bezużyteczne bagniska, uniemożliwiając wjazd jakimkolwiek ciągnikiem czy kombajnem.
Zniszczenie, zalanie i stepowienie sąsiednich pól doprowadzi do całkowitej likwidacji lokalnej bazy paszowej (zbóż, siana i sianokiszonki). Bez dostępu do paszy z tutejszych pól upadną okoliczne gospodarstwa mleczne (surowcowy filar podlaskich mleczarni) oraz fermy drobiu. Rolnicy utracą możliwość spełnienia norm unijnych, co zmusi ARiMR do windykacji wielomilionowych dotacji, skazując tutejsze rodziny rolnicze na natychmiastowe bankructwo.
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję

Pomóż nam obronić nasze domy, gospodarstwa i podlaską przyrodę przed gigantycznym klastrem OZE na obszarze blisko 1000 hektarów!
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję
Liczy się każdy głos!
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję
Skala planowanej inwestycji to bezprecedensowy atak na nasz region. Machina budowlana już ruszyła tuż za naszymi płotami.
To nie błąd, to rzeczywisty obszar planowanego klastra przemysłowego, na który składa się:
291 ha w Folwarkach, 212 ha w Dobrzyniówce oraz aż 490–500 ha w Rybołach!
Budowa tak ogromnego kompleksu bezpowrotnie rozbije i poszatkuje misterną podziemną sieć melioracyjną, która budowana była przez pokolenia, by chronić nasze pola przed zalaniem i
suszą.
Writing for websites is both simple and complex. On the one hand, all you need to do is say what you mean and in your words.
Dla tak potężnego areału urzędnicy wydali już ostateczne zgody na rozpoczęcie prac budowlanych! Machina budowlana ruszyła tuż za naszymi płotami.
Setki tysięcy litrów łatwopalnego oleju technicznego rozlokowane na polach w bezpośrednim sąsiedztwie lasów.
Ponad 5,6 hektara powierzchni pod ciężkie kontenery wypełnione tysiącami ton baterii litowo-jonowych. Przemysłowe bomby chemiczne na podlaskich polach.
9,6 metra – Odległość aparatury aktywnej i falowników od domu mieszkalnego w Folwarkach Wielkich.
6 metrów – Odległość przemysłowej instalacji od okien sypialni w Dobrzyniówce.
Jeden z domów w Folwarkach Wielkich zostanie całkowicie zamknięty w kleszczach przemysłu, dziesiątki innych stracą przestrzeń z 2 lub 3 stron.
Farma fotowoltaiczna
Farma fotowoltaiczna
Farma fotowoltaiczna i magazyn energii

Dziś:
Sołectwa: Folwarki Małe, Folwarki Wielkie, Folwarki Tylwickie, Małynka, Dobrzyniówka, Pawły, Ryboły.
→
Jutro:
Może to dotyczyć Twojego sołectwa, domu i rodziny.
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję

Oficjalne dane telemetryczne Białowieskiego Parku Narodowego oraz Nadleśnictwa Krynki potwierdzają, że przez nasze sołectwa przebiega kluczowy korytarz migracyjny łączący Puszczę Białowieską z Puszczą Knyszyńska. Rocznie przemieszczają się tędy całe stada liczące łącznie od 120 do 150 żubrów, dla których te pola są jedynym
bezpiecznym szlakiem wędrówki.
Budowa ogrodzeń na przestrzeni blisko 1000 ha zablokuje trasy ruchu wielkich ssaków leśnych. Przerwany zostanie niezbędny dla przetrwania gatunków przepływ genów. Zagrożone są m.in. żubr nizinny (Bison bonasus), łoś euroazjatycki (Alces alces), jeleń szlachetny (Cervus elaphus), sarna europejska (Capreolus capreolus), dziki, a także skrajnie rzadki w skali kraju ryś euroazjatycki (Lynx lynx).
Odcięcie pól zmusi stada żubrów i łosi do poruszania się wyłącznie wąskimi, szutrowymi drogami kolonijnymi (m.in. w Folwarkach Wielkich), co uwięzi zwierzęta w korytarzach płotów i doprowadzi do stratowania pojazdów mieszkańców. Z kolei zablokowanie naturalnych rewirów łowieckich wypchnie wilki szare (Canis lupus) bezpośrednio na podwórka naszych gospodarstw i w rejon siedzib ludzkich, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla dzieci.

Ptaki w sposób naturalny mylą miliony metrów
kwadratowych błyszczących, jednolitych i ciemnych płaszczyzn paneli fotowoltaicznych z otwartym lustrem wody. Widząc ogromną „taflę”, ptaki masowo podejmują próby gwałtownego lądowania na instalacjach OZE [1.1].
Ponieważ instalacje i falowniki zaplanowano zaledwie 6 metrów od okien w Dobrzyniówce oraz 9,6 metra od domu w Folwarkach Wielkich, wywołane przez ptaki pożary stwarzają bezpośrednie zagrożenie przerzucenia się ognia, eksplozji kontenerów Li-Ion i uwolnienia chmury toksycznego kwasu fluorowodorowego bezpośrednio na nasze sypialnie oraz przyległe lasy Puszczy Knyszyńskiej.
Odcięcie pól zmusi stada żubrów i łosi do poruszania się wyłącznie wąskimi, szutrowymi drogami kolonijnymi (m.in. w Folwarkach Wielkich), co uwięzi zwierzęta w korytarzach płotów i doprowadzi do stratowania pojazdów mieszkańców. Z kolei zablokowanie naturalnych rewirów łowieckich wypchnie wilki szare (Canis lupus) bezpośrednio na podwórka naszych gospodarstw i w rejon siedzib ludzkich, stwarzając śmiertelne zagrożenie dla dzieci.

Miliony metrów kwadratowych szklanych i szczelnych paneli fotowoltaicznych zadziałają jak gigantyczny, sztuczny ekran dachowy. Woda opadowa zamiast naturalnie wsiąkać w grunt na całej powierzchni blisko 1000 hektarów, będzie gwałtownie spływać strugami pod konstrukcje wsporcze. Doprowadzi to do podtopień pod samymi panelami przy jednoczesnym całkowitym przesuszeniu i wyjałowieniu gleby pomiędzy rzędami konstrukcji.
Inwestycje w północnej części gminy wprost wkraczają w chronioną strefę źródliskową rzeki Supraśl, na obszarze wsi Folwarki Tylwickie. Z kolei w Rybołach projekt przecina koryto rzeki Czarnej
(Rzekotki) – dopływu Narwi, sąsiadując z rzeką Małynka i Bakaniówka.
Budowa tak zmasowanej infrastruktury w delikatnych zlewniach rzecznych grozi trwałym naruszeniem stosunków wodnych całego regionu.
Magazyny energii powstaną na przepuszczalnym, piaszczysto-żwirowym gruncie. Podczas ewentualnej akcji gaśniczej pożaru, setki tysięcy litrów skażonej chemicznie wody (lit, kobalt, nikiel, kadm) bez żadnej barier geologicznej przesiąkną prosto do wysuszonych i obniżonych warstw wodonośnych. Skażenie to natychmiastowo i trwale zatruje studnie głębinowe i wiejskie wodociągi w 7 sołectwach oraz całe dorzecza Narwi i Supraśli!

Efekt osaczenia i zaryglowania: Budynek mieszkalny w Folwarkach Wielkich zostanie całkowicie zamknięty i otoczony panelami oraz ogrodzeniami z czterech stron świata równocześnie. Co więcej, wiele innych domów w naszych sołectwach jest lub będzie zamkniętych przez instalację z trzech stron świata, a wiele kolejnych z dwóch stron.
Systemy chłodzenia baterii Li-Ion oraz 192 transformatory muszą odprowadzać ciepło bez przerwy. Będą pracować automatycznie przez całą dobę, emitując monotonne, niskoczęstotliwościowe buczenie (infradźwięki) oraz silne pole elektromagnetyczne (PEM) zaledwie 6 i 9,6 metra od okien sypialni.
Zamknięcie ludzi wewnątrz kleszczy infrastruktury przemysłowej z czterech, trzech lub dwóch stron wywołuje syndrom wibroakustycznego osaczenia. Prowadzi to do udowodnionych medycznie schorzeń: chronicznych zaburzeń snu, nerwic wegetatywnych, zaburzeń ciśnienia i permanentnego lęku u dzieci.

Jeśli nie zatrzymamy inwestora natychmiast, czeka nas katastrofalna reakcja łańcuchowa. Gdy powstaną pierwsze etapy farmy na wydzierżawionych gruntach, podziemna sieć melioracyjna zostanie zniszczona, a mikroklimat ulegnie zmianie. Pola rolników graniczące z inwestycją zaczną być permanentnie zalewane albo drastycznie wysuszane, tracąc swoją wartość produkcyjną. Pozbawieni możliwości normalnego uprawiania ziemi i generowania zysków, kolejni zdesperowani rolnicy będą zmuszeni do oddawania swoich ojcowizn pod kolejne dzierżawy dla dewelopera OZE. Farma będzie rozlewać się jak plama oleju, sukcesywnie wchłaniając kolejne setki hektarów i likwidując nasze sołectwa jedno po drugim!
Ponieważ ciężki sprzęt budowlany poszatkuje i zmiażdży podziemną sieć sąsiedzkich drenów melioracyjnych, woda opadowa z tysiąca hektarów ogrodzonego terenu przestanie spływać do głównych rowów. Cała zablokowana woda zacznie wybijać na polach rolników gospodarujących wokół farmy. Ich uprawy zbóż i traw zostaną permanentnie zalane, podtopione i zamienione w bezużyteczne bagniska, uniemożliwiając wjazd jakimkolwiek ciągnikiem czy kombajnem.
Zniszczenie, zalanie i stepowienie sąsiednich pól doprowadzi do całkowitej likwidacji lokalnej bazy paszowej (zbóż, siana i sianokiszonki). Bez dostępu do paszy z tutejszych pól upadną okoliczne gospodarstwa mleczne (surowcowy filar podlaskich mleczarni) oraz fermy drobiu. Rolnicy utracą możliwość spełnienia norm unijnych, co zmusi ARiMR do windykacji wielomilionowych dotacji, skazując tutejsze rodziny rolnicze na natychmiastowe bankructwo.
Wyraź sprzeciw → Podpisz petycję
